WEBDESIGN

GRAFIKA

BLOG IT

Blog

Recenzja – Lenovo Wireless Mouse N50

21 października 2014
komentarze 4

recenzja, mysz lenovo n50, mysz bezprzewodowa lenovo, lenovo n50 wireless mouse

Tym razem postanowiłem napisać pierwszą recenzję w ramach tego bloga. Jest to recenzja niedrogiej myszy bezprzewodowej, której pełna nazwa to „Lenovo Wireless Mouse N50”. Mysz Lenovo N50 to produkt z półki dla standardowych, nie wymagających cudów użytkowników. W moim przypadku pomysł zakupu tego produktu pojawił się w wyniku uszkodzenia poprzedniej myszy (Lenovo N3903) i pilnego zapotrzebowania na nowy sprzęt.

Model ten wybrałem ze względu na niepowtarzalny, ciekawy design. Z pewnością nie przypadnie on każdemu do gustu. Jest zdecydowanie nowoczesny, przypomina nieco gadżety Batmana z trylogii „Dark Knight”. Wierzchnia część myszy, ta na której spoczywa dłoń, to jednolita powierzchnia. Przyciski stanowią jedność z resztą. Dolna część urządzenia zaprojektowana została na kształt krzyształu, a przynajmniej tak to określił producent. Dla małych rąk, ostre załamania mogą powodować niewielki dyskomfort. Osoby z większymi rękoma nie zwrócą nawet na nie uwagi. Materiał z którego wykonana jest część, której dotykamy to miłe w dotyku (aksamitne, sprawia wrażenie miękkiego) tworzywo sztuczne. Minimalne czerwone akcenty w szczelinach dookoła przycisków oraz szeroka masywna rolka dodają jeszcze więcej charakteru i zadziorności. Podsumowując wygląd tej myszy, stwierdzam, że jest to efektowny gadżet, który spodoba się tym, którzy gustują w nowoczesnym, wręcz futurystycznym wzornictwie.

Przechodząc do technicznych aspektów korzystania z tej myszy, zacznę od tego, że jest to standardowa optyczna mysz o rozdzielczości 1000 dpi. Optyka myszy nie świeci na czerwono, zwyczajnie nie ma koloru, nie widać, że działa. Zasięg nadajnika nie przekracza 30 metrów. Mysz zasilana jest jedną baterią AA, która według producenta wystarczy na rok pracy. Oczywiście zależy to od sposobu używania. Nie sądzę, żeby wytrzymała dłużej niż 3 miesiące w moich warunkach. W zestawie otrzymujemy jedną taką baterię, trochę „papierków” i eleganckie opakowanie.

recenzja, mysz lenovo n50, mysz bezprzewodowa lenovo, lenovo n50 wireless mouse

Przyciski (prawy i lewy klik) mają bardzo dobry, wygodny i lekki klik. Przy wciskaniu wydają z siebie standardowy, nie przeszkadzający dźwięk. Tego nie można powiedzieć o środkowym przycisku znajdującym się w rolce. W porównaniu do pozostałych przycisków bardzo ciężko go wcisnąć, a gdy już tego dokonamy usłyszymy bardzo głośne stuknięcie. Ogólnie praca z myszą jest dość wygodna i wystarczająca jak na tej klasy urządzenie. Ciekawostką jest fakt, że mysz wyprodukowała dla Lenovo firma Logitech.

W tym akapicie muszę już niestety ostro ponarzekać. Producent myszy zapomniał chyba o tym, że mysz powinna dobrze ślizgać się po powierzchni na której pracujemy. Ślizgacze na spodzie myszy to jakiś żart. Wykonane są z szorstkiego plastiku który w żaden sposób nie pozwala na lekkie i wygodne ślizganie urządzeniem po podkładce. Na mojej podkładce Steelseries QCK mysz praktycznie nie dała się ruszyć z miejsca wydając przy tym głośnie szuranie. Rozumiem, że nie jest to urządzenie wysokich lotów, ale tak „nieruchawej” myszy z niskiej półki jeszcze nie miałem w posiadaniu. Moja opinia nie jest przy tym wypaczona żadnym cudownym urządzeniem. Posiadam także mysz Steelseries ale korzystam z niej bardzo rzadko i nie powoduje to wypaczenia odczuć w stosunku do produktu Lenovo. Tymczasowym rozwiązaniem, które zastosowałem to przyklejenie resztek ślizgaczy z poprzedniej myszy. Widać to na poniższym zdjęciu. Ostatecznie rozwiążę ten problem przez zakup dobrej jakości ślizgaczy (np. tych do jednego z modeli Steelseries) oraz przycięcie ich do odpowiedniego kształtu.

recenzja, mysz lenovo n50, mysz bezprzewodowa lenovo, lenovo n50 wireless mouse

Podsumowując, mysz Lenovo Wireless Mouse N50 to bardzo dobrze zaprojektowany od strony wzornictwa i użytych materiałów produkt. Niestety dobre wrażenie z użytkowania tej myszy psuje głośno i ciężko działający przycisk rolki (samo obracanie nie sprawia kłopotów) oraz przede wszystkim rodzaj zastosowanych ślizgaczy, które zdecydowanie nie nadają się do pracy na szmacianej podkładce. Inaczej sprawa ma się w przypadku używania myszy na gładkim stole, szklanej podkładce itp. W takim przypadku wygoda poruszania myszą jest na wystarczającym poziomie. Ogólnie rzecz biorąc, mysz będąca przedmiotem tej recenzji jest warta uwagi głównie ze względu na wygląd. Szczególnie, że jej cena nie jest wygórowana. Aktualnie można ją otrzymać w Strefie Marek Allegro za 60 zł wliczając w tą kwotę przesyłkę kurierską. Należy jednak zastanowić się przed zakupem nad komfortem ślizgania myszą oraz docelową powierzchnią jej pracy.

FacebookGoogle+TwitterLinkedInPinterestEmail
  • bdtbbdb

    myszka beznadziejna. kursor skacze, nie nadaje się do pracy na różnych powierzchniach. Nawet na czarnej podkładce świruje. Do gier = masakra – same porażki w WOT. Przereklamowany chłam kupiłem w xcom.

    • etm

      to nie jest myszka do gier, a wspomnianych problemów ze skaczącym kursorem nie mam. Być może masz zapaplany blat biurka.

      • etm

        dopiszę tylko, że mimo wszystko nie poleciłbym jej ze względu przede wszystkim na to, że rolka jest bardzo głośna i ze względu na wygląd dłoń na niej nie odpoczywa. Jedyne co w niej dostajemy to fajny futurystyczny wygląd i po prostu to że działa. Nawet w tej cenie jednak można chyba znaleźć lepszą myszkę.

  • Norbert Płowiec

    Zapłaciłem za tą mysz 39 złoty w promocji w Biedronce i jestem zadowolony używam jej intensywnie 5 godzin dziennie i jest ok , kursor nie świruje jak tu kolega pisze .. mankamentem są ślizgacze rzeczywiście ciężko się jeździ ale kupiłem śliską podkładkę i śmiga elegancko 🙂

Michał Smoliński

Projektuję i wdrażam witryny, sklepy i inne aplikacje internetowe. Zajmuje się również projektowaniem graficznym elementów identyfikacji wizualnej oraz pomocą w rozwiązywaniu wszelkich problemów ze sprzętem oraz oprogramowaniem komputerowym i jego konfiguracją.

  • Skonaktuj się ze mną: